Szukaj
  • Paweł

Azjatyckie kino grozy

Aktualizacja: 17 lut 2019

Azjatyckie kino grozy

Japońska kinematografia jest jedną z najszybciej rozwijających się na świecie. Poczynając od lat 20. ubiegłego stulecia, w samej Japonii produkowano kilkaset filmów rocznie. Sytuacja ta uległa oczywistemu spowolnieniu w czasie II wojny światowej, jednakże kino azjatyckie (głównie japońskie i koreańskie) staje się coraz bardziej popularne. Widać to przede wszystkim na przykładzie rosnącej dostępności filmów pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni. Sporo jest również fanów anime, które już od lat zyskuje sobie w Polsce dużą popularność. Spośród wszystkich tych produkcji na uznanie zasługuje gatunek zwany ogólnie „kinem grozy”. Okazuje się, że również azjatycki przemysł filmowy potrafi zrealizować produkcje, które będą przerażały bardziej niż najbardziej kasowe horrory pochodzące z USA. Przykładem może być chociażby The Ring (Krąg), który jest znany niemal każdemu amatorowi horrorów. Jednakże filmy azjatyckie bardzo często odróżniają się od filmów produkowanych w USA (dają o sobie znać pewne różnice kulturowe), w związku z tym pozwolę sobie podjąć zarówno próbę charakterystyki azjatyckiego kina grozy w sensie ogólnym, jak również kilku konkretnych filmów oraz reżyserów.


Historia azjatyckiego kina grozy

Kino japońskie jest głównie efektem reform przeprowadzanych w okresie Meiji (1862-1912), w którym to czasie starano się uczynić z państwa feudalnego nowoczesne mocarstwo. Tendencję tę widać również do dzisiaj na podstawie przodownictwa Japonii w rozwoju technologicznym. W okresie Meiji widoczny był pościg za Zachodem pod względem rozwoju, czego największym wyrazem było właśnie pojawienie się kina. Początki kina japońskiego można datować na rok 1897, kiedy puszczano pierwsze prymitywne filmy, będące przerywnikami pomiędzy spektaklami. Do pierwszego japońskiego filmu grozy zaliczyć można Ressurection of the Corpse, który był po prostu zbitką „żywych obrazów” przedstawiających historię ludzi spotykających zjawę zabitego w bitwie samuraja[1].

Za pierwszego twórcę kina grozy w Japonii uznać należy Teinosukę Kinugusa, jednakże jak pisze Krzysztof Gonerski, jego filmy miały charakter zbyt elitarny, skierowany jedynie do wąskiego grona odbiorców. Dopiero pojawienie się Nobuo Nakagawy doprowadziło do zmiany odbioru tego gatunku filmowego jako produktu masowego.

Nakagawa urodził się w roku 1905, natomiast pracę w przemyśle filmowym rozpoczął stosunkowo późno, bo dopiero w wieku 29 lat. Początkowo zajmował się jedynie realizacją spektakli i komedii we współpracy z przedwojennym komikiem Kenichi Makino. Zmiana nastąpiła dopiero w roku 1956, kiedy po rozpoczęciu współpracy ze studiem Shintoho wyreżyserował Ghost of Hanging In Utusunomiya. W tym, oraz w późniejszych swoich filmach Nakagawa nawiązywał przede wszystkim do legend ludowych, symboliki oraz wierzeń. Z jednej strony snuł w nich przerażające opowieści, jednak z drugiej był artystą o niezwykle rozwiniętym zmyśle estetycznym. Jego filmy charakteryzowały się niezwykłym pięknem, przez co uzyskiwał efekt połączenia na pozór dwóch sprzecznych cech: grozy oraz piękna[2].

Folklor jest jednak cechą charakterystyczną nie tylko dla filmów Nakagawy, ale też całego japońskiego kina grozy. Wykorzystuje się w nim wszelkie barwne legendy, które po zaadoptowaniu do kina, przerażają na dużych ekranach. Wcześniej motywy te wykorzystywane były w sztuce teatralnej, między innymi w spektaklach autorstwa Nanboku Tsuruya IV, które uznać można za teatr grozy. Jego sztuki cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, dlatego kwestią czasu było przeniesienie ich na duży ekran. Pierwsza taka próba miała miejsce w roku 1912 kiedy ukazał się Tokaido Yotsua Kaidan[3].


Takashii Miike

Filmy Takashii Miike często są porównywane pod względem swojej wyjątkowości do twórczości Kurosawy. Chociaż filmy Miike ciężko jest jednoznacznie zakwalifikować do konkretnego gatunku, to jednak reżyser często podejmuje się tematów kontrowersyjnych, nierzadko zbliżonych do horroru. Urodził się 24 sierpnia 1960 roku w Osace. Do szkoły filmowej poszedł w wieku 18 lat, jednakże nigdy nie był uczniem pilnym ani wyróżniającym się szczególnymi umiejętnościami. Oceny miał przeciętne, często też opuszczał zajęcia. Na staż do lokalnej telewizji na stanowisko asystenta reżysera dostał się jedynie z powodu braku innych chętnych (staż ten był nieodpłatny). Przez kolejne dziesięć lat kontynuował pracę w telewizji, również na stanowisku asystenta reżysera. Jako reżyser zadebiutował w roku 1991, produkcją video Squal! Miniskirt Patrol Force. W roku 1995 ukazał się pierwszy film kinowy Miike - Shinjuku kuroshakai: Chaina mafia sensō[4].

Dorobek filmowy japońskiego reżysera jest ogromny i liczy obecnie kilkadziesiąt filmów. Miike w bardzo dużym stopniu poświęca się swojej pracy (w ciągu jednego roku potrafił wyreżyserować nawet do ośmiu filmów). Jego produkcje, chociaż gatunkowo różnorodne, jednak prezentują sobą kilka charakterystycznych cech. Miike w swojej twórczości jest bezkompromisowy i kontrowersyjny. W jego filmach dominuje surrealizm i doprowadzona do granic absurdu przemoc. Jednak jak powiedział w jednym ze swoich wywiadów:


"Jest tylko jeden reżyser, którego mógłbym nazwać swoim mistrzem: Shohei Imamura (...) Zetknąłem się z nim w czasie studiów i już wtedy podziwiałem jego stosunek do kina. Założył własną firmę producencką, by robić wyłącznie to, na co ma ochotę. Byłem zaskoczony, że tak można, i to było dla mnie ważniejszą inspiracją niż sama jego twórczość. Pod wpływem Imamury uwierzyłem, że film jest wyrazem przeżyć jego autora, a nie tylko efektem sprawności reżyserskiej" Ale współpraca z Mistrzem zaowocowało także innego rodzaju doświadczeniem: "Od Imamury nauczyłem się jednego, że sztuka, a zwłaszcza sztuka filmowa, nie ma nic wspólnego z głaskaniem"[5].


I rzeczywiście w wyraźny sposób widać tematy tabu łamane przez Miike. Film Ichi the killer z roku 2001 nie bez powodu zwany jest jednym z najokrutniejszych filmów w historii kina. Akcja rozpoczyna się w momencie, kiedy szef mafii – Anjo zostaje w brutalny sposób zamordowany, a miejsce zbrodni zostaje w perfekcyjny sposób oczyszczone tak, że nikt nie wie co się z nim stało. Wierny sługa Anjo – Kakihara (z charakterystycznymi rozcięciami od kącików ust wzdłuż policzków złączonych kolczykami) – sadysta oraz sadomasochista, postanawia za wszelką cenę odszukać swojego szefa. Aby tego dokonać nie cofa się nawet przed stosowaniem najbardziej brutalnych tortur, żeby zdobyć potrzebne mu informacje. W jednej ze scen wiesza członka konkurencyjnej mafii na hakach, po czym oblewa jego ciało gorącym olejem. W jednej z następnych scen jako zadośćuczynienie za bezpodstawne okaleczenie niewinnego mężczyzny, Kakihara postanawia sam odciąć sobie nożem kawałek języka. W filmie nie brakuje też scen, w których niektóre pomieszczenia zostają całkowicie zasypane ludzkimi wnętrznościami i oblane krwią. Ichi the killer nie jest więc filmem dla wszystkich, ale jedynie dla koneserów gatunku o mocnych nerwach.

Jednak chociaż filmy Miike w dużej części nie są przeznaczone dla wrażliwych odbiorców, to jednak reżyser nie przedstawia w nich jedynie bezsensowej przemocy ale dużą wagę przywiązuje do charakterystyki psychologicznej swoich postaci oraz ich intencji i motywów. Tytułowy Ichi jest młodym mężczyzną, borykającym się z poważnymi problemami psychicznymi, który został zmanipulowany i wykorzystany jako maszyna do zabijania, eliminująca członków mafii. Kakihara natomiast jest sadomasochistą, dla którego ból (zarówno jego zadawanie, jak i odbiór) wydają się być sensem życia.

Takashi Miike, chociaż nie wyprodukował zbyt wielu horrorów, to jednak pokazał swoje umiejętności w jednym z odcinków serii Masters of Horror, zatytułowanym Imprint („Piętno”). Za każdy odcinek odpowiedzialni byli różni reżyserzy, pochodzący zarówno z USA, Europy jak i z Azji. Miike w swoim odcinku zaprezentował historię amerykańskiego dziennikarza, który wyrusza na jedną z japońskich wysp w poszukiwaniu swojej ukochanej, którą porzucił kilka lat temu. Jednak to, co spotyka na wyspie przeraża go – sami źli i zepsuci ludzie oraz prostytutki. Nie odnajduje osoby, którą szukał, jednak trafia pod opiekę oszpeconej prostytutki, która opowiada mu historię jego ukochanej. Imprint nie jest tak brutalny i odpychający jak Ichi the killer. Historia w nim opowiedziana oraz klimat prowadzone są w dosyć klasyczny, chociaż ciekawy sposób.

Innym filmem w reżyserii Takashi Miike, który w Japonii zarobił ponad 1,5 mln jenów, na podstawie którego później nakręcono amerykański remake, było „Nieodebrane połączenie”. Fabuła skupia się wokół pewnej dziewczyny – Yumi, której koleżanka Yoko otrzymała pewnego dnia wiadomość z jej własnego telefonu, zawierającą nagranie głosowe jej własnej śmierci. Jakiś czas później Yoko rzeczywiście ginie, dokładnie w takich samych okolicznościach jak zostało to nagrane. Po jej śmierci Yumi postanawia podjąć śledztwo w tej sprawie i trafia na Yamashitę, którego siostra również zginęła po otrzymaniu dziwnego nagrania. Film został nakręcony na podstawie powieści Yasushi Akimoto i chociaż jego fabuła dla niektórych mogłaby się wydawać mało oryginalna, to jednak o wartości filmu świadczy właśnie to, że zajął się nim Takashi Miike[6].

Oto jak o twórczości Takashi Miike wyraził się Krzysztof Gonerski z portalu Horror Online:


„Często omawiając sylwetkę Miikego przytacza się jako próbkę jego stylu sekwencje otwierającą "Żywego lub martwego"(Dead or Alive) z 1999 r. W ciągu pierwszych 5 minut przez ekran przetacza się hitchcockowskie trzęsienie ziemi, na przemian szokujące i komiczne, zmontowane z szybkością karabinu maszynowego w poetyce muzycznego teledysku. Oto naga prostytutka rzuca się z dachu i roztrzaskuje głowę o bruk. Z jej otwartej ręki młody przestępca wyrywa torebkę z narkotykami. W publicznej toalecie gangster-homoseksualista odbywa analny stosunek ze swym partnerem. Niespodziewanie atakuje go morderca i wbija mu w szyję ostry nóż, a fontanna krwi zalewa ścianę. Do restauracji, w której mafijny boss spożywa obiad, wchodzi dwóch gangsterów i dokonuje spektakularnej rzezi. Szef yakuzy ginie od postrzału w brzuch - nie przetrawiony makaron z właśnie konsumowanego obiadu, chlusta na ekran. W przerwach między morderstwami oglądamy striptiz wykonywany przez powabną prostytutkę. Ale atrakcje zaserwowane przez reżysera na tym się nie kończą. W kolejnych scenach jesteśmy świadkami utopienia striptizerki w ekskrementach, masakry szefów tokijskiej mafii, zamachu bombowego, wyrywania kończyn i nuklearnej eksplozji. To kino totalne, które przepuszcza widza przez maszynkę do mielenia jego filmowych przyzwyczajeń. To filmowe ekstremum”[7].


Śmierć z telewizora

Niemal najbardziej znanym japońskim horrorem jest The Ring. Akcja filmu skupia się wokół tajemniczej kasety VHS, co do której krąży legenda, że po jej odtworzeniu osoba, która obejrzała jej zawartość umiera po 7 dniach. Siostra Reiko Asakawy (dziennikarki) ginie w tajemniczy sposób. Okazuje się, że 7 dni wcześniej weszła w posiadanie tej właśnie kasety. Reiko wszczyna dochodzenie, w trakcie którego stara się dowiedzieć co tak naprawdę zaszło. W trakcie poszukiwań ginie jeszcze kilka niewinnych osób, które przez przypadek weszły w posiadanie kasety. W trakcie śledztwa kasetę ogląda również synek Reiko. Śledztwo doprowadza głównych bohaterów do tajemniczych wydarzeń. W górach kilka lat wcześniej zaginęła dziewczynka o imieniu Sadako. Reiko wraz ze swoim byłym mężem – Ryuji postanawiają rozwiązać tę tajemnicę sądząc, że to im pozwoli powstrzymać klątwę[8].

Film nakręcony jest na podstawie powieści Koji Suzukiego pod tym samym tytułem, która okazała się hitem wydawniczym, sprzedanym do tej pory na całym świecie w trzech milionach egzemplarzy. Nic więc dziwnego, że powieść ta została przeniesiona na duży ekran. W późniejszym czasie nakręcona została również kontynuacja „Kręgu” na podstawie powieści „Spirala”. Jednak tak jak pierwsza część książki i filmu spotkały się z ogromnym zainteresowaniem, tak „Krąg 2” wyreżyserowany już przez inną osobę okazał się filmową klapą[9].

Na czym polega sukces pierwszej części „Kręgu”? Krzysztof Gonerski uważa, że wpływ na to miała głównie świeżość, jaką ten film wprowadził do azjatyckiego kina grozy. Do tej pory na japońskich dużych ekranach dominował głównie nurt kina eksploatacji, tradycyjne opowieści o duchach, oraz J-Horrory. W filmie odnaleźć można wiele nowych zastosowań, między innymi wykorzystanie motywu „ratunku w ostatniej chwili”. Kaseta, w której posiadanie wchodziły różne osoby dawała im niedużą ilość czasu na działanie. Wprowadzało to do filmu pewną ilość dramaturgii. I chociaż film był jedynie luźną wariacją na temat książki, to jednak istotne zmiany wprowadzone przez reżysera okazały się strzałem w dziesiątkę. Zmieniono między innymi płeć głównego bohatera i historię zaginionej w górach dziewczynki. Dodano motyw z telefonem dzwoniącym zaraz po obejrzeniu filmu, oraz motyw wyczołgiwania się z telewizora ducha Sadako[10].


Człowiek z żelaza

Innym, kultowym już filmem, chociaż nieco mniej znanym niż The Ring był Tetsuo: The Iron Man (1989)[11]. Film ten jest utrzymany w cyberpunkowej, surrealistycznej tonacji. Opowiada on o człowieku, którego ciało pewnego dnia zaczyna przeistaczać się w metal. Chociaż w filmie brakuje pewnej wyraźnie zarysowanej fabuły, to jednak nie ona jest tutaj najważniejsza. Tetsuo nie straszy również w podobny sposób jak The Ring. Ten czarnobiały obraz, będący głównie ucztą dla oka przedstawia przede wszystkim zmagania pewnego człowieka, będącego przeciętnym członkiem zindustrializowanego społeczeństwa. Jego ciało zaczyna pewnego dnia dokonywać symbiozy z maszyną. W filmie pokazana jest jego powolna przemiana, etap po etapie, jego zmagania oraz próby powstrzymania procesu. Tetsuo zdecydowanie nie jest filmem dla wszystkich, w istotny sposób odbiegając od mainstreamu. Na uwagę zasługuje przede wszystkim oprawa wizualna oraz wygląd głównych postaci. Cała akcja odgrywa się na tle metalicznych, mrożących krew w żyłach dźwięków. Film może być odbierany głównie jako krytyka współczesnego zindustrializowanego społeczeństwa, w którym technologia odgrywa coraz większą rolę, a człowiek nawet nie zdając sobie z tego sprawy, jest w coraz większym stopniu zależy od maszyny, aż ostatecznie dokonuje się jego połączenie z nią. Tetsuo doczekał się dwóch kontynuacji, tym razem w kolorze, jednak nie zyskały one tak dużego zainteresowania jak pierwsza część.


Battle Royale

Kolejnym z filmów opierającym się na innych rozwiązaniach, niż do tej pory opisane jest Battle Royale (2000). Jego akcja skupia się na wydarzeniach mających miejsce w Japonii, w bliżej nieokreślonej przyszłości. Kraj staje się coraz bardziej pogrążony w anarchii i kryzysie gospodarczym, a w szkołach panuje przemoc. W związku z tym rząd musi podjąć jakieś radykalne kroki, aby zaradzić tej sytuacji. W związku z tym, raz do roku jedna z klas wybranej szkoły zostaje wysłana na bezludną wyspę, na której każdy dostaje inny rodzaj broni. Wszyscy są zmuszeni do pozabijania się nawzajem. Istnieje tylko jedna zasada: wyłącznie jedna osoba może przetrwać. Nanahara, którego klasa została wysłana na wyspę podkochuje się w jednej z koleżanek z klasy. Po jakimś czasie na wyspę dołącza też zwycięzca edycji z poprzedniego roku, który chce pomścić śmierć swojej dziewczyny[12].

Również tym przypadku Battle Royale stało się adaptacją popularnej w Japonii książki pod tym samym tytułem. Cechami charakterystycznymi filmu jest przede wszystkim rzucająca się w oczy wszechobecna brutalność. Uczniowie, którzy początkowo są zdezorientowani nową sytuacją, dosyć szybko zdają sobie sprawę ze swojego tragicznego położenia i starają się dobrze wywiązać ze swoich ról. Wyspa szybko zmienia się w jeden wielki teren polowania. Jednocześnie, jak pisze Krzysztof Gonerski, film zachowuje charakterystyczną dla kina azjatyckiego zasadę przeciwieństw, dzięki czemu utrzymana jest dramaturgia akcji. Pojawiają się też liczne retrospekcje, które pozwalają lepiej poznać przeszłe losy głównych bohaterów[13].

Pojawiają się też porównania Battle Royale do Mechanicznej pomarańczy w reżyserii Stanleya Kubricka. W przypadku obydwu filmów, pojawiają się dwie podobne wizje społeczeństwa, w którym narasta plaga przestępczości, w związku z czym konieczna wydaje się być interwencja państwa. W Mechanicznej pomarańczy młodociany przestępca zostaje poddany przez rząd „praniu mózgu”, na skutek czego nie jest w stanie popełnić nawet najmniejszego przestępstwa. W Battle Royale również pojawia się problem odebrania głównym bohaterom wolnej woli, jednak zamiast „prania mózgu” czeka ich śmierć. Jednakże tak jak w amerykańskim filmie, głównym konfliktem jest ten odbywający się pomiędzy społeczeństwem a rządem, tak japoński reżyser zwraca uwagę na konflikt pokoleniowy. W jego wizji dorośli zawodzą, nie potrafią poradzić sobie z problemami gospodarczymi, w związku z czym państwo upada. Młodsze pokolenie nie darzy ich szacunkiem, jest zdane tylko na siebie[14].

W światowej kinematografii dużą rolę odgrywa również kino tajlandzkie, w obrębie którego powstało wiele wartościowych filmów.


Shutter

Z gatunku horroru jednym z najbardziej znanych jest Shuter (Widmo) z roku 2004, który wydaje się być nawiązaniem pod względem treści i klimatu do The Ring. Bohaterami filmu są Tun i Jane, którzy jadąc pewnego razu samochodem, potrącają niechcący jakąś dziewczynę. Postanawiają nie zatrzymać się i uciec z miejsca wypadku. Ich dalsze życie z pozoru wygląda normalnie, jednak wydarzenie to nie daje im spokoju. Dodatkowo oboje zaczynają mieć dziwne omamy wzrokowe. Jane budzi się w środku nocy zlana potem w wyniku koszmarów, natomiast Tun na zdjęciach szkolnych widzi widmo zamazanej postaci. Co więcej, ich znajomi zaczynają umierać w niewyjaśnionych okolicznościach. Również życie pary głównych bohaterów staje się zagrożone, a wyjaśnienie sprawy prowadzi do mrocznej przeszłości Tuna[15].

Oto w jaki sposób o filmie pisał recenzent jednego z największych portali poświęconych filmom grozy:


„(…) stworzono najbardziej mrożący krew w żyłach film dekady. Najlepsze sceny „Shuttera” to właśnie te, które mają nas przerazić. Stawiam każde pieniądze, że jego twórcy, eksperymentując na ludziach, stworzyli listę sześćdziesięciu dziewięciu sposobów wystraszenia widza za pomocą zdjęć, aparatów, czy polaroidów”[16].


Podsumowując, kino azjatyckie jest niezwykle rozbudowane i wyróżnić można wiele wartościowych filmów. Na światowej arenie filmowej dominującą rolę powoli przestaje odgrywać kino amerykańskie, a coraz popularniejsze stają się również produkcje innych krajów. Wiodąca w tej kwestii jest przede wszystkim Japonia, jak również Korea, Chiny czy Tajlandia. Zapoznanie się z kinem azjatyckim jest o tyle cennym doświadczeniem, że filmy te często proponują inne rozwiązania, niż te oferowane w większości schematycznych produkcji. Niejednokrotnie widać głębię przedstawianych wydarzeń i bohaterów, w ciekawy sposób pokazane są ich rysy psychologiczne.


[1] K. Gonerski, Strach ma skośne oczy, Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2010, s. 12.


[2] Ibidem, s. 22.


[3] Ibidem, s. 29-30.


[4] Takashi Miike, http://pl.wikipedia.org/wiki/Takashi_Miike, dostęp: 16.02.2019.


[5] Gonerski K., Takashi Miike, http://horror.com.pl/sylwetki/sylwetka.php?id=47, dostęp: 16.02.2019.


[6] Za trzy dni umrzesz, http://www.filmweb.pl/reviews/Za+trzy+dni+umrzesz-3094, dostęp: 16.02.2019.


[7] K. Gonerski, Takashi Miike, http://horror.com.pl/sylwetki/sylwetka.php?id=47, dostęp: 16.02.2019.


[8] K. Gonerski, Strach… op. cit., s. 148.


[9] Ibidem.


[10] Ibidem, s. 148-149.


[11] Człowiek przyszłości, http://www.filmweb.pl/user/Caligula/reviews/Cz%C5%82owiek+przysz%C5%82o%C5%9Bci-4489, dostęp: 16.02.2019.


[12] K. Gonerski, Strach… op. cit., s. 157.


[13] Ibidem, s. 158.


[14] Ibidem.


[15] Ibidem, s. 400-401.


[16] Ibidem, s. 401.

19 wyświetlenia

Serwis Skribado.pl gwarantuje każdemu Klientowi pełną oraz całkowitą anonimowość i dyskrecję, jednak materiały edukacyjne mojego autorstwa mogą być wykorzystane wyłącznie w sposób nie naruszający przepisów Prawa Autorskiego oraz Art.272 KK. Moja praca ma na celu przyspieszenie procesu nauki i jest całkowicie zgodna z polskim prawem. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za dalsze użytkowanie i sposób ich wykorzystania.

 Copyright © 2020 Skribado.pl - pisanie wzorów prac zaliczeniowych, licencjackich i magisterskich, copywriting

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now