Szukaj
  • Paweł

Tadeusz Kotarbiński "Traktat o dobrej robocie"

Tadeusz Kotarbiński w swojej książce „Traktat o dobrej robocie” zmaga się z kwestiami dotyczącymi ogólnej teorii sprawnego działania, czyli prakseologii. Prakseologia jest dziedziną, z którą zapewne każdy, chociaż nieświadomie zetknął się w swoim życiu. Mowa tutaj o ogólnych poradach dotyczących pracy lub innego typu działania, np. „śpiesz się powoli”. Wiele z takich porad znajduje się w przysłowiach lub powiedzeniach, np. gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”. Porady takie w większości przypadków nie dotyczą żadnego konkretnego rodzaju pracy, ale można je odnieść do różnych działań o charakterze technicznym.



W swoim obszernym i szczegółowym opracowaniu Kotarbiński podejmuje się analizy wielu zagadnień związanych z prakseologią, jej cechami i zastosowaniem w odniesieniu do różnych dziedzin. Prakseologia jest więc dziedziną, która podejmuje się utworzenia zasad dotyczących praktycznego aspektu pracy, a więc jej sprawności. W pierwszej kolejności Autor wychodzi od zdefiniowania prakseologii oraz określenia jakie są jej podstawowe zadania. Definiuje również takie podstawowe pojęcia jak czyn prosty, sprawca, impuls dowolny, dzieło, wytwór oraz tworzywo. Już same te definicje wskazują czytelnikowi, że książka traktować będzie nie tylko o pracy związanej z wytwarzaniem pewnych dóbr ale również z usługami. Kotarbiński wymienia kilka rodzajów czynów, m.in. złożone lub zbiorowe. Zastanawia się również nad ich walorami praktycznymi oraz ich ekonomizacją i preparacją. W książce pojawia się również odniesienie prakseologii do tak istotnej obecnie dziedziny jak ekonomia.


Praca jest jedną z najważniejszych dziedzin ludzkiego życia. Jest wiele osób, które spędzają w pracy niewiele mniej czasu niż w domu. Na jakości i podejściu do pracy oparta jest cała gospodarka (czego przykładem może być obecna sytuacja Grecji na tle Unii Europejskiej). Dlatego badania Kotarbińskiego i innych prakseologów jedynie pozornie mogą wydawać się niepotrzebne. Bo jeśli spędzamy w pracy jedynie ograniczoną ilość czasu (poświęcając resztę na inne, równie ważne aktywności) to warto byłoby wykorzystać ten czas jak najbardziej efektywnie.


W VII rozdziale swojej książki Kotarbiński podejmuje się sformułowania zasad praktycznych dotyczących działania zbiorowego. Rozdział ten wydaje się być szczególnie ważny na tle innych ze względu na charakter współczesnych zawodów. Obecnie funkcjonuje wiele wolnych zawodów lub działalności gospodarczych jednoosobowych, gdzie poszczególne osoby muszą polegać jedynie na jakości swoich własnych działań. Jednakże większość ludzi pracuje w miejscach, gdzie podstawowe jest pojęcie współpracy, a więc działania zbiorowego. Do tych miejsc należą, restauracje, fabryki, urzędy straż pożarna i wiele innych. Jednak nawet w przypadku działalności gospodarczych jednoosobowych często dochodzi do współpracy pomiędzy innymi jednostkami.


Zdaniem Kotarbińskiego działanie zbiorowe to takie, kiedy istnieją przynajmniej dwa współdziałające podmioty (do współdziałania natomiast zaliczyć możemy zarówno pomoc jak i przeszkadzanie). Wyróżniamy dwa rodzaje współdziałania – dodatnie i ujemne, oraz dwa rodzaje kooperacji – pozytywną i negatywną. Autor wyjaśnia współdziałanie dodatnie na podstawie następującego przykładu: Jan jest kontrolerem w pociągu, natomiast Piotr jest konduktorem. Oboje działają ze względu na cel Jana – sprawdzenie biletów w pociągu. Piotr jako konduktor pomaga mu w tym przedsięwzięciu poprzez zebranie biletów i dokumentów oraz dostarczenie ich do Jana. Pomoc (rozumiana jako ułatwienie dążenia do celu) nie musi być jednostronna jak w podanym przykładzie. Zarówno Jan jak i Piotr mogą mieć odrębne cele i nawzajem pomagać sobie w ich realizacji.


Pojęcie kooperacji pozytywnej i negatywnej jest bardzo zbliżone do pojęcia współpracy. Zakłada się, że w przypadku pracy zbiorowej wyróżnia się istnienie różnych celów wśród działających i różne do nich ustosunkowanie. Piotr może pomagać Janowi w realizacji jednego celu, natomiast przeszkadzać w realizacji drugiego. W pierwszym przypadku jest to kooperacja pozytywna, w drugim negatywna. Innymi słowy, kooperacja negatywna występuje w przypadku, kiedy jeden z podmiotów działa antagonistycznie względem celu drugiego podmiotu. Jednakże zwykle w odniesieniu do kooperacji mówi się jedynie o opisanym wyżej działaniu w sensie pozytywnym.


W rozdziale pojawia się również czwarte pojęcie – działanie ujemne, które z kolei jest zbliżone do pojęcia kooperacji negatywnej. Jako przykład Kotarbiński podaje kierowcę, który chce przejechać przez tory kolejowe, natomiast drożnik zamyka mu przejazd szlabanem. Po tych przykładach widać, że pojęcia takie jak współdziałanie dodatnie i kooperacja pozytywna są do siebie bardzo podobne, często ciężkie do rozróżnienia, podobnie jak współdziałanie negatywne i kooperacja ujemna. W przypadku współdziałania istotne jest, aby poszczególne podmioty działały w tym samym gronie, np. Jan i Piotr będący pracownikami w jednym pociągu. W przypadku kooperacji podmiotu nie pochodzą z tego samego grona. Jednak sam Kotarbiński w swojej książce posiłkuje się przykładami, w których przynależność lub jej brak do danego grona jest nie do końca oczywisty.


Różnice polegają na wychwyceniu w tych definicjach detali, przez co teoria ta, pomimo swoich praktycznych założeń jest trudna do zrealizowania w praktyce, a niektóre z podziałów, które z jednej strony wydają się być oczywiste, a mimo to rozwijane są przez Kotarbińskiego na wielu stronach książki, są zaprzeczeniem „brzytwy Okhama”. Dotychczas opisywane formy działań zwane są dwupoziomowymi (zachodzącymi pomiędzy dwoma podmiotami), natomiast w dalszej części rozdziału Kotarbiński zajmuje się również działaniami wielopoziomowymi, gdzie występuje mnogość podmiotów a ich poszczególne preferencje dotyczące celów mogą się przecinać w różny sposób. Przykładowo w grupie podmiotów A, B, M i N podmioty A i B mogą mieć wspólne cele, tak samo jak podmioty M i N. Natomiast pomiędzy pierwszą a drugą grupą może nie być nic wspólnego w odniesieniu do celów. Współdziałanie wieloosobowe ma miejsce wtedy, kiedy którykolwiek z podmiotów pomaga lub otrzymuje pomoc od podmiotu spoza grupy cząstkowej.


Kotarbiński rozwija również pojęcie sprawstwa. Nie zgadza się on z koncepcją, zgodnie z którą sprawcami nie są podmioty w bardzo znikomym stopniu odpowiedzialne za czyn. Przykładowo, jeśli mamy trzy osoby – pierwsza z nich obmyśla plan odłupywania bloków skalnych za pomocą dynamitu, druga osoba wykonuje instalację elektryczną, natomiast trzecia jednym ruchem aktywuje wybuch i doprowadza do eksplozji. Kotarbiński nie zgadza się, że odpowiedzialność spoczywa jedynie na pomysłodawcy i ostatnim sprawcy, ponieważ każdy z podmiotów jest odpowiedzialny za każdy z następujących po sobie momentów, które razem tworzą łańcuch zdarzeń.


Tadeusz Kotarbiński niewątpliwie stworzył obszerne opracowanie (liczące ponad 500 stron), które okazało się dużym wkładem w dziedzinę prakseologii. Poszczególne twierdzenia wyjaśnione są w bardzo szczegółowy sposób i poparte przykładami, które ułatwiają ich zrozumienie. W wielu momentach czytelnik ma jednak wrażenie, że niektóre pojęcia tworzone są niepotrzebnie, co utrudnia zrozumienie niektórych koncepcji. Uważam, że książka jest warta przeczytania, jeśli ktoś jest miłośnikiem prakseologii, jednak bardzo szczegółowe i rozległe rozważania Kotarbińskiego mogą okazać się mało przydatne w życiu.

2 wyświetlenia

Serwis Skribado.pl gwarantuje każdemu Klientowi pełną oraz całkowitą anonimowość i dyskrecję, jednak materiały edukacyjne mojego autorstwa mogą być wykorzystane wyłącznie w sposób nie naruszający przepisów Prawa Autorskiego oraz Art.272 KK. Moja praca ma na celu przyspieszenie procesu nauki i jest całkowicie zgodna z polskim prawem. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za dalsze użytkowanie i sposób ich wykorzystania.

 Copyright © 2020 Skribado.pl - pisanie wzorów prac zaliczeniowych, licencjackich i magisterskich, copywriting

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now